W dzisiejszej części zajmiemy się importem modelu IFC. Istnieją dwa sposoby na wykorzystanie modelu IFC:
– import i konwersja na elementy danego programu (Tekla Structures)
– po prostu import i elementy są już elementami programu (Archicad, Revit)
Każdy ze sposobów ma plusy i minusy. Dla przykładu przy konwersji możemy stracić cięcia, a elementy bezpośrednio zaimportowane opcją BREP (z poprawną geometrią nietypowych elementów) nie mają możliwości edycji samej bryły (można zmieniać tylko wyświetlanie czyli: grubości linii, materiał itp.)
Teraz omówimy pierwszą opcję ponieważ model z Archicada jest już gotowy i trzeba go przerzucić do Tekli. Jako użytkownicy Tekli nie mamy tutaj wyboru i musimy najpierw model zaimportować a potem konwertować potrzebne nam elementy.
Import robi się w następujący sposób:
– wybieramy zakładkę „plik” opcję „włóż model referencyjny”,
– następnie wyszukujemy nasz model na dysku,
– skala jest domyślnie ustawiona na 1:1 i z takiej skali należy korzystać, ponieważ jak wiemy modele odzwierciedlają rzeczywistość,
– klikamy na „zastosuj” i „ok”,
– wstawiamy model w określonym miejscu (wspólnym dla wszystkich branż dla przykładu u nas są to współrzędne rogu działki)

Po wstawieniu modelu możemy odfiltrować warstwy które będziemy konwertować. Należy kliknąć na model dwa razy (WAŻNE: musimy mieć zaznaczoną ikonkę „wybierz obiekty użytkownika” bo wejdziemy we właściwości elementu modelu IFC na którym klikaliśmy), pojawi nam się okno co omawialiśmy wyżej i możemy sobie dowolnie wybrać warstwy.
W zakładce „narzędzia” znajdziemy „konwerter obiektów IFC” jest on w tym miejscu od wersji 17 sr5 (2011r.), która niestety nie powala na kolana swoimi możliwościami konwersji.
W ustawieniach konwertera nie poszalejemy 🙂 Mamy tam tylko opcję po czym ma mapować element (dla stalówki sugerujemy po profilu, dla betonu to nie ma znaczenia bo i tak będzie źle…) Można jeszcze ustawić tzw. parametry UDA (atrybuty definiowane przez użytkownika) które pozwalają na przeniesiecie odpowiedniej wartości z IFC do wartości elementu w Tekli. Jak widzicie na grafice dodaliśmy tutaj swoje wiersze aby przenieść materiały, bo sam konwerter sobie z tym nie radzi, mimo posiadania takich samych bibliotek…
Podsumowując podstawowe błędy przy konwersji konstrukcji żelbetowych mamy:
– brak wycięć,
– brak cięć końcowych,
– elementy betonowe takie jak słup, strop konwertują się jako elementy stalowe czyli finalnie są bezużyteczne nawet gdyby były poprawnie zamodelowane!,
– brak materiału ( to w sumie drobnostka bo materiałów konstrukcji jest niewiele a zmienić je, kontrolować i tak musi konstruktor, dla upartych można to załatwić jak wyżej).
Przy konstrukcjach stalowych jest już lepiej bo tutaj mamy tylko profile które się konwertują poprawnie o ile architekt i konstruktor korzystają z takich samych bibliotek (muszą się zgadzać nazwy profili, nic więcej). Wiadomo cięcia i wycięcia znikną.
Tak wygląda praktyka, według IDEI konwersji (OPEN BIM) powinno to tak wyglądać:
– każdy nowy plik IFC od architektów można porównać ze starym w taki sposób że program wyświetli nam to co się zmieniło, dodało, wykasowało (to w następnym odcinku bo dobrze działa),
– po zobaczeniu zmian, konwertujemy nowe elementy, zmieniamy te które się zmieniły itd.
– każdy skonwertowany element ma we właściwościach użytkownika skopiowany z IFC numer GUID, dzięki temu Tekla nie pozwala na konwersję jeszcze raz tego samego elementu (nawet jak został zmieniony).
Mając takie problemy praktyczne jak wyżej, koordynacja zmian w IFC od architektów jest lekko uciążliwa. Większość elementów musimy robić z ręki ( na szczęście robi się to bardzo szybko bo korzystamy bezpośrednio z modelu IFC), ale dodatkowo kopiowanie numerów GUID jest już naprawdę irytujące.
Drugą stroną medalu jest pytanie czy warto konwertować elementy z IFC od architektów, czy lepiej je wstawiać od początku po swojemu? Z doświadczenia druga opcja wydaje się być logiczniejsza J Nie wiem który architekt ( z całym szacunkiem oczywiście ) zrobi bryły tak żeby odpowiadały szalunkom i były łatwe do modelowania zbrojenia. Ba! Nawet my sami przy skomplikowanym budynku zmieniamy czasami koncepcje szalunków… Do tego dochodzi problem jak się modeluje w Archicadzie. Dla przykładu: wstawiamy belkę i słup na krzyż. W AC wszystko ładnie wygląda, elementy się ładnie połączyły, nie widać żadnych kresek na łączeniu itd. A tymczasem w IFC mamy podwójną ilość materiału, a w TS mamy jedną belkę i jeden słup. A powinno być jedna belka, dwa oddzielne słupy. To tylko jeden z przykładów nie tej drogi co trzeba.
Poniżej kilka zdjęć pokazujących co się dzieje po konwersji elementów. Filmu nie damy bo by za dużo złego pokazał i jeszcze kto by się na nas pogniewał ;p każdy chętny sobie sam to sprawdzi!


Dobrym znakiem jest to że w kolejnej wersji (v18 2012r) mamy już nieco lepiej i z tego co wiemy to wycięcia i płaskie elementy betonowe już się poprawnie konwertują. Mimo tego i tak trzeba niektóre elementy poprawiać z ręki.
Jakiś czas temu pisaliśmy o inicjatywie OPEN BIM, i jak widać w teorii inicjatywa wspaniała gorzej z jej wykonaniem bo czy to ładnie zwlekać z tak podstawową sprawą jaką jest konwerter IFC, przecież można to było zrobić już dużo wcześniej….
Aż półtora roku temu pojawił się film pokazujący „słynną” konwersję kilku elementów z Archicada do Tekli o którym już kiedyś wspominaliśmy. Widać w nim tyle że zostały skonwertowane tylko elementy stalowe. Sprytnie wybrali elementy stalowe, program wiadomo sprawdza tylko nazwę :). Pokazane zostały też właściwości skonwertowanego elementu i widać w nich, że materiał nie przydzielił się. Elementy betonowe zostały wstawione z ręki… 🙂
Podsumowując tą część można powiedzieć, że jest dobrze, ale daleko nam jeszcze do prezentowanej nam przez dystrybutorów oprogramowania idei.
Maciej Dejer
Zespół M.A.D.


