5 kwietnia 2018

Zarządzanie informacją. Model, dane a informacja.

Jak w kilku słowach oddać znaczenie i rolę sprawnego zarządzania informacją w procesie zarówno tworzenia modeli BIM jak i późniejszej pracy w oparciu o nie? Najlepiej jak najprościej i najkrócej. Tekst porusza kwestie związane z unikaniem przesytu danych, optymalizacją ilości informacji przekazywanych kolejnym uczestnikom procesu inwestycyjnego, a wreszcie sprawnego zarządzania informacją. Opracowanie ma za zadanie jedynie zarysować problem, nie zaś omówić go w najdrobniejszych szczegółach (to bardziej temat na książkę).


Co stanowi podstawową wartość modeli BIM? Już wiemy, że jest to informacja czyli tajemnicza literka I w skrócie BIM. Ale czy I bez B i M miałoby to samo znaczenie? Oczywiście, że nie. To właśnie praca zespołowa, stanowiąca podstawową, a zarazem wyższą formę organizacji pracy stanowi o sukcesie tej technologii i idei (i to w rozumieniu zarówno samej technologii jak i jej odbiorców).
Czym dokładnie jest informacja? Według definicji: „Informacja (łac. informatio – przedstawienie, wizerunek; informare – kształtować, przedstawiać) – termin interdyscyplinarny, definiowany różnie w różnych dziedzinach nauki; najogólniej – właściwość pewnych obiektów, relacja między elementami zbiorów pewnych obiektów, której istotą jest zmniejszanie niepewności (nieokreśloności)[1].”
Jak zatem rozumieć model? „Model – system założeń, pojęć i zależności między nimi pozwalający opisać (modelować) w przybliżony sposób jakiś aspekt rzeczywistości.” i/lub „Przedmiot badań, podobizna oryginału, której badanie pozwala otrzymywać informacje na temat rzeczywistości”[2]

Przejdźmy dalej. Jak powiązać sprawnie, prawidłowo i z korzyścią dla wszystkich odbiorców Model (obrazujący oryginał Budynku) z Informacją. Należy przyjąć zasadę, strategię, schemat postepowania, który pozwoli nam nie tylko działać sprawnie, ale też optymalnie i z korzyścią dla wszystkich stron postępowania.
Wróćmy zatem do sedna sprawy. Przyjmijmy, że projektujemy np. Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych, gdzie naszym zadaniem jest zaproponowanie technologii i linii do sortowania i przetwarzania odpadów. Na etapie projektu koncepcyjnego liczą się podstawowe parametry techniczne tj. jak wymiary linii, zapotrzebowanie na media etc. Na tym etapie z pewnością nie należy inwestować czasu i energii na wprowadzanie do modelu danych szczegółowych dot. wyposażenia tj. producent, kolor obudowy. Dlaczego? Potrzebujemy bowiem sprawdzić wyłącznie poprawność naszych założeń i ewentualnie je skorygować.
Następny krok to projekty docelowe budowlany i wykonawczy. Tu konieczne jest uszczegółowienie projektu, m.in. o dane, które są wymagane dla uzyskania Pozwolenia na Budowę, Decyzji Środowiskowej czy na potrzeby opracowania budżetu Inwestora etc. , ale też w kolejnym kroku dla opracowania szczegółowej kalkulacji, harmonogramu oraz budżetu przez Wykonawcę Robót. Wymiary poszczególnych obiektów, ich lokalizacja, powiązane elementy, parametry techniczne, często też sugerowany producent, wszystko to musi być zdefiniowane na potrzeby realizacji inwestycji, począwszy od zamówień ustalenia harmonogramu dostaw po sprawną realizację robót i kontrolę jakości.

Jaki zatem jest nasz główny cel? Płynna wymiana informacji pomiędzy kolejnymi uczestnikami procesu inwestycyjnego, ale też optymalizacja całego procesu wymiany danych, a co za tym idzie przemyślane łączenie dokładności i szczegółowości modelu oraz zakresu (pakietu) informacji przekazywanych w nim na każdym etapie procesu. Jaki sens ma bowiem modelowanie okładziny ściennej łazienek z dokładnością do jednej płytki (Hollywood BIM) nawet na etapie projektu wykonawczego? Imponujące, powiecie – czy aby na pewno? Czy osoba odpowiedzialna za wycenę obiektu musi znać ilość płytek (w sztukach), czy też wystarczy jej dokładność do m2. Co zyskuje Inwestor czy Generalny Wykonawca dzięki tak skrupulatnie wymodelowanym elementom (wartościowe informacje czy tylko milszy dla oka obrazek). Ile bowiem jestem w stanie zaoszczędzić dzięki takiej wiedzy? Na końcu liczy się bilans zysków i strat. Jeśli projektant / modelarz poświęci czas na wymodelowanie tysiąca płytek czy cena projektu nie wzroście, czy czas przewidywany na jego opracowanie nie wydłuży się o kolejne dni i wreszcie czy rzeczywiście dla mnie jako kosztorysanta / generalnego wykonawcy / menadżera projektu ma to kluczowe znaczenie? Czy poświęcenie czasu i uwagi pojedynczym płytkom zminimalizuje ryzyko wystąpienia błędu? NIE! Dla mnie liczą się dane, które w tym konkretnym przypadku to zlepek informacji takich jak: ilość m2, parametry materiału, sugerowany producent (jeśli dopuszczalne), kontrola nad tym w jakich pomieszczeniach się znajdują … Stratę jestem przecież w stanie założyć. Czy menadżer projektu uchroni inwestycję dzięki tej konkretnej informacji np. przed opóźnieniem w realizacji? NIE! Oczywiście sytuację będzie wyglądać nieco inaczej jeśli zmieni się przeznaczenie modelu, jego odbiorca czyli etap realizacji. Załóżmy, że ma być on wykorzystany do prezentacji klientom w celach sprzedażowych. Tu znacznie większą role odgrywać będzie strefa wizualna nad merytoryką (tj. danymi niegeometrycznymi dot. obiektów). Podobnie model wykorzystywany na potrzeby zarządzania i utrzymania budynku, gdzie dominującą rolę odgrywać będą informacje dotyczące w linii prostej eksploatacji obiektu: przewidywane serwisy, koordynacja przeglądów technicznych, harmonogram konserwacji sprzętu, inwentaryzacja obiektu. Wymagania związane z transferem danych i informacji między poszczególnymi uczestnikami procesów winny znaleźć się w dokumencie, zwanym BIM Execution Plan (BEP) i Employer’s Information Requirements (EIR) (Rysunek 1).

Rysunek 1. Schemat wykorzystania informacji.

Dochodzimy do sedna zagadnienia – Zarządzanie Informacją. Jest to obszar często nierozumiany i niedoceniany . Warto też podkreślić, że nie jest to to samo, co zarządzanie danymi. Co więcej „Projekty związane ze zmianą podejścia do danych i organizacji w firmie – a z tym właśnie mamy do czynienia decydując się na realizację projektów w technologii BIM – niosą ze sobą istotną zmianę kulturową. To wyzwanie, które niełatwo podjąć. Do tego jest to zmiana, która nigdy nie następuje szybko” (cyt. prof. Andrzej Sobczak, Kierownik Zakładu Zarządzania Informatyką w Instytucie Informatyki i Gospodarki Cyfrowej w Szkole Głównej Handlowej [4] ). A przecież w naszym przypadku zasięg oddziaływania „zmiany podejścia” jest niewspółmiernie większy, dotyczy bowiem nie tylko jednej firmy a wielu jednostek zaangażowanych w realizację kompleksowego przedsięwzięcia, jakim jest inwestycja budowlana. Sztuka zarządzania informacją w całym cyklu jej życia jest nie tylko niezwykle trudnym zadaniem, ale też ogromnie odpowiedzialnym. Kluczową kwestią jest tutaj wiedza, o właściwej wersji informacji, o jej źródle, o tym jak ją znaleźć w możliwie prosty sposób. Przerażające jest to, że często „Decydenci tak naprawdę nie wiedzą, skąd pochodzą dane i informacje, na podstawie których podejmują decyzje” ( Martin White [4]) . W moim odczuciu taki stan rzeczy jest niedopuszczalny. Decyzje inwestycyjne, a tym bardziej dane i informacje, w oparciu o które są one podejmowane winny być nie tylko jednoznaczne, transparentne, ale też powinniśmy znać źródło ich pochodzenia.

„Zarządzanie informacją – sterowanie przebiegiem procesów informacyjnych, które ma na celu ich optymalizację. Dotyczy kontroli nad tym, jak informacje są tworzone, zorganizowane, magazynowane, dystrybuowane i wykorzystywane. Jest środkiem promowania skutecznego i efektywnego dostępu do informacji, przetwarzania i wykorzystywania jej. Zarządzanie informacją odbywa się poprzez systematyzację, indeksowanie, fasetyzację, mapowanie, kategoryzację, hipertekst, typologię, tagowanie, klasteryzację. Jest to niezbędne z punktu widzenia sprawnego funkcjonowania różnorodnych instytucji”[3].

Wnioski
1. Dane w powiązaniu z modelem 3D stanowią zespół informacji, których poprawność i współbieżność ma kluczowe znaczenie dla dobrej komunikacji między uczestnikami procesu.
2. Niezmierną wagę dla poprawnej pracy w technologii BIM ma higiena pracy. Zarówno brak jak i nadmiar informacji mogą być niebezpieczne i rzutować na powodzenie projektu. BEP i EIR to dokumenty, które stanowić powinny „biblię” dla wszystkich stron.
3. Cierpliwości. Zmiana podejścia wymaga czasu.(Rysunek 2)
4. Zarządzanie informacją to proces trudny i odpowiedzialny, nie mniej jednak korzyści jakie daje są wprost proporcjonalne do zaangażowania wszystkich stron w sprawny przebieg procesu.

Rysunek 2. Adoption Ladder; źródło: https://sbccimplementationkits.org/service-communication/supportive-supervision-to-help-maintain-provider-behavior-change/

Katarzyna Orlińska-Dejer
BIM Klaster

Bibliografia:

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Informacja
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Model
[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Zarz%C4%85dzanie_informacj%C4%85
[4] https://itwiz.pl/zarzadzanie-informacja-czyli-potencjal-wykorzystania/


Dodaj komentarz