W dniach 1 i 2 czerwca odbyło się spotkanie Dziekanów Wydziałów specjalności lądowych uczelni technicznych. Spotkania takie odbywają się co roku – w tym roku w Politechnice Białostockiej, w przyszłym będzie w Zielonej Górze i dotyczą wielu problemów organizacyjnych i edukacyjnych. W tym roku po raz pierwszy w historii tych spotkań omawiano temat wprowadzenia metodyki BIM do procesu edukacyjnego. Z racji mojego zaangażowania w propagowanie BIM w Polsce zostałem zaproszony na to spotkanie za co jestem organizatorom wdzięczny. Okazało się, że żaden inny temat nie wzbudził takich emocji jak BIM choć z różnych powodów wystąpienia „oficjalne” (panów Wiktora Piwkowskiego i dziekana WIL PK dr hab. Inż. Andrzeja Szaraty) były lakoniczne i sprowadzały się do informacji, że opracowano program wdrożenia BIM do programu nauczania. Samego programu nie zaprezentowano, ma on być wkrótce rozesłany do wszystkich dziekanów.
Ciekawsza część dyskusji została sprowokowana przez szefa Arcadiasoft p. Jarosława Chudzika, który w wystąpieniu sponsorskim poruszył sprawę preferowania przez uczelnie produktów Autodesku. Jego przekaz był taki: w danym kraju powinny być preferowane systemy rodzime, a takim jest Arcadia. Innymi słowy – jeśli już uczelnia państwowa uprawia marketing jakiegoś systemu (a w odczuciu powszechnym dotyczy to Autodesku), niech to będzie system krajowy. Za przykład podał Niemcy gdzie wg niego powszechnie „uczy się Nemetschka” (choć – czego nie dodał – w ofercie grupy Nemetschek znajdują się trzy systemy architektoniczne różnych producentów). Jako pozytywny przykład wymienił Politechnikę Łódzką gdzie Arcadia jest systemem używanym w edukacji. Były także inne głosy w stylu „jakiego BIMu uczyć”, czy „my na naszej uczelni już kupiliśmy BIM”, świadczące o tym, że wciąż część zainteresowanych BIM utożsamia go z konkretnym oprogramowaniem. Druga sprawa, która wzbudziła kontrowersje to standardy. Kol. Piwkowski wyraził pogląd, że standardy nie są priorytetem (wsparta dyskusyjną historyjką o szewcu, który do robienia butów nie potrzebuje tabel numeracyjnych), z czym polemizował p. Chudzik ale, jak się wydaje, żaden nie przekonał obecnych.
Autor niniejszej relacji polemizował w sprawie konieczności nauczania obsługi jednego systemu w programie nauczania. Podobnie jak wiele innych osób (np. szef wdrożenia BIM w Budimex) uważam, że nauczanie powinno obejmować zasady poprawnego projektowania, tworzenia modeli zgodnych z regułami BIM, a studenci powinni mieć możliwość skorzystania z wybranego przez siebie narzędzia udostępnionego przez uczelnię. Standardy zaś pomagają w integracji prac i wymianie danych, czego przykładem są IFC czy BCF. Sprawą zasadniczej wagi jest krok poprzedzający edukację studentów – chodzi o szkolenie kadry dydaktycznej (podkreślił to także prezes PIIB, Andrzej Dobrucki). Wydaje się, że ta ostatnia sprawa jest kluczowa i zdecyduje o sukcesie wdrożenia BIM w wersji Open BIM lub w postaci bim (tzw. małego bim), czyli sprowadzi się do nauki oprogramowania.
Andrzej Tomana
Datacomp
