04 Paź 2017

O IFC raz jeszcze

Niedawno ukazały się teksty dotyczące BIM, rozważające

04 Paź 2017

Niedawno ukazały się teksty dotyczące BIM, rozważające zalety i wady tej metodologii, ale sporo miejsca poświęcają formatowi IFC [1] co z pewnych względów jest sprawą ważniejszą niż to wynika. Oba teksty odwołują się w zakresie IFC do tego samego podstawowego źródła[2], a nawet część rysunków jest identyczna.Pozwolę sobie odnieść się do nich łącznie, w zakresie dotyczącym IFC.  Moim celem jest uzupełnienie informacji dotyczących IFC, w szczególności opinii wyrażonej w cytowanych tekstach co do przydatności tego formatu w praktyce, stanu prac nad jego udoskonalaniem i konsekwencjami jakie to ma dla kierunku rozwoju BIM.

W jednym z fragmentów niemal identycznych w obu tekstach czytamy: „Poszczególne programy i narzędzia BIM mają zazwyczaj różnie zdefiniowane cele, projektowane obiekty, ich odwzorowanie w pliku IFC podczas eksportowania może być różne. Ponadto modele IFC nie zawsze w pełni pokrywają się z modelami poszczególnych elementów, szczegółów architektonicznych, wykorzystanych w projektowaniu za pomocą narzędzi BIM. Wymiana danych pomiędzy systemami wspomagania projektowania, w zależności od rodzaju wymienianych informacji, oraz wsparcia formatu IFC sięgać może od 96% do zaledwie 21%” (nota bene w drugim z artykułów podano wartość 26%).

Zarzut niekompatybilności o czym teksty nie wspominają, dotyczy zresztą w pewnym stopniu także interfejsów bezpośrednich; każdy system bowiem ma własne, swoiste dane, które mogą nie mieć odpowiedników w systemie innego producenta.

Cytowane wartości określające, jak rozumiem, zgodność modeli – oryginalnego i reprezentowanego przez IFC pochodzą ze źródła sprzed ok. 10 lat co przy rozwoju narzędzi informatycznych jest okresem wystarczająco długim by uznać je za nieaktualne. Zresztą system certyfikacji oprogramowania stosowany obecnie przez buildingSmart, eliminuje narzędzia o niskiej jakości zapisu/odczytu IFC. Informacje podawane czasem przez niektórych użytkowników, że „IFC nie działa” są najłagodniej mówiąc nieprawdziwe. Jeśli coś nie działa oznacza to najczęściej, że np. przy zapisie do IFC wybrano niewłaściwe opcje lub po prostu system CAD/BIM ma wadliwy interfejs zapisu do IFC. Częściej takie zarzuty formułują użytkownicy korzystający z wymiany modeli poprzez interfejsy bezpośrednie, jak to ma miejsce w rozwiązaniach takich jak na przykład homogeniczne środowisko Autodesku. Natomiast użytkownicy współpracujący z systemami różnych producentów, dla których idea OpenBIM jest naturalna – nie mają większych problemów z wymianą modeli IFC.

Idea OpenBIM powinna być szczególnie mocno wspierana przez użytkowników, którzy cenią pluralizm w oprogramowaniu i nie lubią ograniczeń, często wręcz dyktatu cenowego czy licencyjnego, narzucanego przez monopolistów.  Oprócz tego IFC jako format neutralny spełnia warunki zamówień publicznych (w niektórych krajach są na to stosowne regulacje prawne).

Perspektywy IFC i OpenBIM

Jak wspomniałem, „zarzuty” wobec IFC w istocie dotyczą niedoskonałości implementacji formatu w systemach CAD/BIM nie zaś samego IFC. Należy też wziąć pod uwagę, że IFC jest projektem rozwojowym, który z każdą nową wersją jest udoskonalany. Możliwości odwzorowania oryginalnych modeli „natywnych” w IFC są coraz większe; pierwotnie – w wersji 2×3 obejmują przede wszystkim elementy konstrukcyjno-architektoniczne, w wersji 4 poszerzono zakres elementów instalacyjnych i elektrycznych, a w kolejnych wersjach zostaną uwzględnione elementy infrastruktury. Począwszy od wersji IFC4 wprowadzono dwa standardy zapisu modeli – Reference View oraz Design Transfer View. Pierwszy jest wystarczający do analizy kolizji i dalszych prac projektowych, w szczególności analiz w zakresie 4D, 5D, ale bez możliwości edycji geometrycznej. Drugi standard przenosi w modelu zakres danych wystarczający do importu modeli IFC do postaci natywnej w systemach BIM 3D i dalszej edycji [satisfy the handover work flow, i.e. import for further editing (import into native elements)[3][4]]. Jest to istotne rozszerzenie formatu, które w stosunku do IFC2x3 otwiera możliwości jakich dotąd nie mieliśmy.

Nie bez znaczenia jest też trwałość użytkowa formatu IFC. Model zapisany w tym formacie może być dostępny nawet gdy system CAD, w którym ten model powstał, przestał być już produkowany. Warto mieć na uwadze, że IFC4 jest rozszerzeniem IFC2x3, co oznacza, że aplikacja implementacyjna IFC4 (a także IFC5 i następne) przeczyta bez problemu model opracowany w wersjach wcześniejszych czyli po prostu przeczyta model „uboższy”. Nie gwarantują tego rozwiązania natywne, gdzie kolejne wersje oprogramowania ze względów komercyjnych często nie wspierają starszych wersji danych.

IFC jest fundamentalnym elementem metodyki OpenBIM i parafrazując powiedzonko z okresu słusznie minionego „mówimy IFC, a w domyśle OpenBIM”. Pytanie o IFC (stosować, czy nie?) jest w istocie pytaniem o koncepcję BIM – Open czy Closed[5]? Czy stosujemy rozwiązania otwarte na dowolne oprogramowanie (spełniające standardy otwartości) czy zamknięte w jednej platformie systemowej z natywnymi interfejsami wymiany modeli? Każda z dróg ma swoje zalety i wady. O zaletach rozwiązania otwartego była już mowa, ale alternatywa też ma swoje zalety – wygoda przy korzystaniu z narzędzi tej samej platformy bez pośrednictwa IFC.

Dopóki wygoda nie koliduje z innymi wartościami, rozwiązania zamknięte (homogeniczne) znajduje wielu zwolenników. Ale użytkownik preferujący wolność wyboru oprogramowania wybiera częściej OpenBIM. Osobiście uważam, że należy wspierać wariant otwarty. Utwierdzają mnie w tym doświadczenia przeszło 40 firm współpracujących w ramach Klastra BIM, największego stowarzyszenia firm używających BIM w praktyce. Reprezentują one szeroką paletę oprogramowania, obejmującego wielu producentów oprogramowania, wszystkie branże i etapy procesu inwestycyjnego. Doświadczenia tych firm wskazują, że koncepcja OpenBIM jest skuteczna i sprawdza się w działaniu.

Andrzej Tomana

[1] Mowa o artykule w Przeglądzie Budowlanym 1/2017: Bim jako narzędzie przyszłości w projektowaniu i rewitalizacji obiektów budowlanych (autorzy Dr inż. Zbigniew Walczak, dr inż. Anna Szymczak-Graczyk, dr inż. Natalia Walczak, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) oraz artykule w BUILDERze 118 z czerwca 2017 Zalety i wady technologii BIM (autorzy mgr inż. Marek Nalepka, Politechnika Opolska, Wydział Budownictwa i Architektury, mgr inż. Rafał Mrozek Biuro projektowe CONST-PRO Grupa Inżynierska, Olesno).

[2] Jeong Y. S., Eastman C. M., Sacks R., Kaner I., Benchmark tests for BIM data exchanges of precast concrete. Automation in Construction 2009, 18, 469–484

[3]  http://www.buildingsmart-tech.org/specifications/ifc-view-definition/ifc4-reference-view/comparison-rv-dtv

[5] Oczywiście jest to tzw. skrót myślowy bo niektóre homogeniczne platformy BIM (choć nie wszystkie) umożliwiają import/export z/do IFC

Categories IFC
Leave a comment
More Posts
Comments
  1. gester Październik 5th, 2017 12:00PM

    ifc jest formatem dostarczenia projektu w całej skandynawii od lat (najwcześniej w danii od 2006), od kwietnia 2016 oficjalnie także w uk, natomiast w austrii, która oparła swoją implementację bim na istniejących klasyfikacjach budowlanych o nazwie lbh (leistungsbeschreibungen fuer den hochbau – a więc szablony kosztorysowe, z których także tam korzystałem w moich projektach) i nowej normie oe a 62-41-1
    (https://www.austrian-standards.at/produkte-leistungen/kostenlose-services/supplements-zu-normen/oenorm-a-6241-1/)

    dodatkowo wprowadza się poprzez szkolenia managerów bim wyłącznie na software solibri model checker (importuje tylko ifc) i jako oficjalną strategię propaguje się open bim – poniżej link do głównego periodycznego informatora jednej z 4 izb architektów i inżynierów branżowych (tam oni są zrzeszeni razem) dla wiednia, dolnej austrii i burgenlandu – zwróćcie uwagę na grafikę na dole pierwszej strony – ewolucja od closed bim do open bim:

    http://wien.arching.at/fileadmin/user_upload/redakteure_wnb/A_Aktuelles/derPlan_Jahresberichte/derPlan40_Februar_2017.pdf

    pzdr.

    • admin Październik 5th, 2017 5:30PM

      Rob, a dysponujesz może wiedzą, czy w skandynawii, austrii doktoryzują się w artykułach nad tym czy IFC jest:
      – fajne / nie fajne,
      – działa / nie działa,
      – itd. itp.

      • gester Październik 9th, 2017 10:56AM

        maciek, widziałem w sieci wiele rozpraw z uniwersytetów skandynawskich i niemieckich nt. bim, nie pamiętam, czy były specyficzne o ifc. ale w sieci dość łatwo je wszystkie namierzyć. głównie są to jednak prace magisterskie, wystarczy wpisać ‘bim dissertation pdf’, chociaż pewnie i można się natknąć na doktorskie.

  2. luki493 Październik 5th, 2017 10:41PM

    Witam
    Jestem młodym inżynierem i dopiero uczę się o co chodzi w BIM. Artykuł interesujący, aczkolwiek …

    Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że w temacie BIM a już w szczególności na polskim podwórku coraz więcej dyskusji prowadzonych jest dla samego dyskutowania, a definicje wprowadzane są dla samego wprowadzania. Porównałbym to trochę do nauki o tensorach na studiach podczas Teorii Spręzystości. Cały czas w kółko wałkowany był temat tensora, wprowadzane były różne definicje, sztuka dla sztuki, za mało podejścia praktycznego… Finalnie nikt nie wiedział co to jest cały tensor (może poza tym, że tak na imię miał pies prowadzącego)… od roku czytam różne materiały i polskie i zagraniczne i dalej nie czuję co to BIM… i jedyne do czego doszedłem, to to że uwielbiają tego słówka używać ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o co w całej tej zabawie chodzi…

    Jeśli chodzi o format IFC i jego wykorzystanie porównałbym tą dyskusję trochę do dyskusji o PRINCE2. Głównym założeniem PRINCE2 jest to że musisz dostosować tą metodoogię do swojej firmy/ struktury/ organizacji czy czego tam sobie wymarzysz. Jeśli tego nie zrobisz i PRINCE2 nie działa to jest tylko i wyłącznie twój błąd, bo nie dostosowałeś PRINCE2, bo przecież sama metodologia jest wspaniała, cudowna i super. Dokładnie w takim duchu interpretuję powyższą dysputę o IFC, a także poprzednie opatrzone podobnym tytułem. Przy takich założeniach zawsze możemy asertywnie dyskutować i przekonać każdego niedowiarka, że to właśnie my mamy rację… Pytanie brzmi po co w takim celu dyskutować?

    Ja osobiście pracuję i w Revcie i w Tekli i chciałbym np. użyć IFC, żeby np. przenieść geometrie z jednego programu do drugiego, żeby przykładowo szalunek zrobić w Revicie a zbrojenie w Tekli. Tylko tyle, tylko geometria, bez żadnych dodatkowych parametrów 4D, 5D czy ile D już tam zdążyli jacyś mądrzy ludzie dopisać…
    I zgadniecie co? TO PO PROSTU W OGÓLE NIE DZIAŁA. Czy interesuje mnie czy jest to kwestia
    “homogenicznego środowiska”, “zapisu do IFC” czy czegokolwiek? Może to kogoś zdziwi, ale nie… Nie obchodzi mnie w ogóle. Obchodzi mnie natomiast to, że:
    – np. helpdesk w Polsce z żadnej strony nie jest mi w stanie pomóc w poprawie wymiany danych
    – np. geometrię każdej klatki schodowej muszę poprawić ręcznie po zaimportowaniu geometrii
    wykorzystując format wymiany danych IFC
    – np. sporządzenie rysunków zajmuje DUŻO więcej czasu niż powinno w XXI wieku

    • admin Październik 6th, 2017 9:35PM

      luki493, świetne porównanie do PRINCE2 w zakresie metodologii. Ale w przypadku IFC dochodzą jeszcze aspekty techniczne, trzeba wiedzieć co jak działa i dlaczego czasami nie działa.
      Przytoczony przez Ciebie przypadek Revit-Tekla jest szczególny głównie z uwagi na Teklę która jako jedyna ze sporej gamy softów klasy BIM nie ma możliwości importu IFC. Jedyna opcja to konwersja obiektów IFC do obiektów natywnych Tekli. Za czasów wersji 17 w której robiliśmy temat ASP o którym powstał szereg artykułów http://www.bimblog.pl/category/projekt-bim-w-praktyce/ konwersja brył była TRAGICZNA. Obecnie jest troszkę lepiej ale trzeba parę książek przeczytać lub mieć lata doświadczeń aby część prostych elementów dobrze się konwertowała.
      Konwersja profili stalowych działa elegancko, ale tylko dlatego, że podczas konwersji program sprawdza po nazwie profil i zamienia na ten sam z biblioteki Tekli. Więc jeśli mamy złą nazwę, mamy zły profil…
      Ponadto:
      – helpdesk Revita/Tekli nie pomoże, bo się na tym nie zna,
      – zgadza się geometrię brył w Tekli trzeba poprawiać, lub wstawiać od nowa (my zawsze wstawiamy od nowa)
      – zgadza się sporządzenie rysunków w Tekli to praca praktycznie od zera, chyba że jesteś programistą… jeśli nie jesteś, to tracisz czas najpierw na model, a potem jeszcze raz na tworzenie rysunków,
      – użytkownicy Tekli mogliby pomóc, ale mają absurdalny zakaz szkolenia na komercyjnych wersjach…

      • luki493 Październik 6th, 2017 11:07PM

        Witam
        Dziękuję za odpowiedź. Jeżeli coś wymyślę będę dawał znać.
        Pozdrawiam
        Łukasz Cesarski

      • gester Październik 9th, 2017 11:31AM

        przecież tekla structures ma certyfikat buildingsmart _importu_ i eksportu ifc:
        http://www.buildingsmart-tech.org/certification/ifc-certification-2.0/ifc2x3-cv-v2.0-certification/participants

      • admin Październik 9th, 2017 4:06PM

        Rob,

        Revit też ma certyfikaty 😉
        był gdzieś na necie taki artykuł który pokazywał co jak się przenosi i z jakim skutkiem ale nie mogę tego odnaleźć teraz…

      • gester Październik 9th, 2017 8:45PM

        no przeca eksporty revita do ifc od moich branżystów u mnie się dobrze pokazują w vectorworks, a i podobno moje ifc’s się u nich także poprawnie czytają, w odróżnieniu od importów ifc do revita n.p. 2014, gdzie wszystkie operacje bryłowe z vectorworks i archicada dały ciałą (tj. nie pokazały żadnych oczekiwanych przekształceń geometrii).

        bezpański (gpl) translator ifc dla revita jest co prawda nadal o wiele lepszy niż natywny, ale i ten ostatni się znacznie poprawił, za coś w końcu ten certyfikat w lipcu 2015 dostali 😉

      • admin Październik 9th, 2017 10:20PM

        Rob,

        w przypadku revita zapewne Twoi branżyści model IFC linkują. Wtedy model czytany jest jak referencyjny, bez importu. To chyba jedyna rzecz która mi się w Revicie podoba, że można model podlinkować i zaimportować 😉 Opcji tej nie było jeszcze w 2014 roku.

    • luki493 Październik 16th, 2017 7:35PM

      W moim przypadku dość przydatne było zaznaczenie opcji przy imporcie, żeby uwzględniał skomplikowaną geometrię jako BREP. Nawet skomplikowane obiekty wczytały jako natwyne Teklowe. W sumie dość fanie to wyszło, nawet rampy, klatki, przegłębienia pochodzące od rodzin revitowych wgrały się. Jak coś się nie wczytało to było na tyle duże że było od razu widać gołym okiem. Ogólnie nie weszło 6szt/700 elementów. <1%

      • admin Październik 22nd, 2017 3:55PM

        luki493 jeśli dobrze rozumiem, to chciałeś przerzucić geometrię z Revita do Tekli. Więc dlaczego mówisz o opcjach importu w Tekli, w której to nie ma importu tylko konwersja…

      • luki493 Październik 23rd, 2017 6:31PM

        tak, oczywiście chodzi o konwersję. Pomyliłem pojęcia.
        chodziło oczywiście o opcje “IFC object converter settings”

  3. ravscin Październik 11th, 2017 7:42PM

    Ciekawy temat bo postawiono fundamentalne pytanie: O CO CHODZI W BIM? Pyta uczciwie LUKI 493.

    Wciąż warto powtarzać, że to nie jest lek na całe zło. I że nie BIM wyręczy nas, projektantów, w czymkolwiek.

    Zamknięci we własnym świecie codziennych zadań zapadamy na chorobę SUBIEKWYWIZMU. Chodzimy utartymi ścieżkami, używamy znanych nam narzędzi, korzystamy ze skrótów i “patentów”. Coś w tym złego? Nie!!! Jednak warto raz na jakiś czas wyjść z własnej skóry, spojrzeć z boku na swoją pracę i zadać sobie pytanie – Czy jesteśmy wolni w swoich decyzjach? Czy nie można jaśniej, prościej, czyściej?

    BIM jest przepisem na jasność, transparentność, wolność.

    Dzisiejsze budownictwo jako wiedza o tworzeniu obiektów przestrzennych w stosunku do przemysłu wytwórczego jako wiedzy o tworzeniu form użytkowych ma się tak jak Ford T do Airbusa 380.

    Przyczyną tej dysproporcji jest kurczowe trzymanie się Inżynierów Budownictwa subiektywnej wiedzy o płaskiej dokumentacji i projektowaniu branżowym. Do tej chwili wszystkie procesy opisane są w dokumentacji 2D. Budynki komplikują się tylko w warstwie instalacyjnej, cała reszta jest funkcją grawitacji i ergonomii. Naturalną rzeczą była implementacja procesów używanych w przemyśle od lat 80-tych jako IPD.

    I tak właśnie działa BIM. Niby nic się nie zmieniło; inwestor musi się zgłosić do Architekta i wyjawić mu swoje marzenia. Ten drugi musi poprosić o współpracę konstruktora, żeby jego wizja w ogóle dała się zrealizować a potem musi współpracować z branżami, żeby ten obiekt działał poprawnie jak sprawna maszyna. BIM jedynie czyści relacje między tymi ludźmi. Pozwala oszczędzać czas i pieniądze przez sprawne budżetowanie, wszelkie zmiany kompleksowo wpływają na wszystkie składniki i uczestników. Nikt nie zapomina, nie może się pomylić, nie wprowadza innych w błąd, itd.

    BIM to transparentność w całym procesie. Bo wymaga więcej nakładów? NIE. Bo zmusza do higienicznej i uczciwej pracy od początku. Twórcy pracują nad jednym obiektem nie dublując pracy innych, zmiany nie implikują błędów bo nie nakładają się addytywnie. Jednak nie wyręcza nas w myśleniu. Tylko daje proste narzędzia do realizacji celów w możliwie najmniej stresującej atmosferze.

    IFC to tylko format współdzielenia informacji. Nie przywiązujmy się tak do niego. Jest niezbędny właśnie po to, żeby filozofia BIM ewoluowała. Trzeba oczywiście nauczyć się jak co działa i jak poprawnie opisywać obiekty. Ale jak już to zrobimy to dalej jest tylko z górki. Umożliwia to właśnie IFC.

    Ostatnio odzyskaliśmy część projektu po totalnym blackoucie serwera tylko dlatego, że Inwestor dostawał IFC do wiadomości. Z IFC odzyskaliśmy cała geometrię i parametry. Gdybyśmy rzeźbili ten projekt “po staremu” to odbudowanie utraconej części danych zajęłoby dwa tygodnie i jeszcze mnóstwo dobrej woli ludzi z innych firm. Taki mały, przyziemny przykład korzyści pracy w openBIM.

Comment